poniedziałek, 15 grudnia 2014

Wielki czy malutki.. zawsze to powrót...

Kochani.. nie chce tłumaczyć się z tych zawiłości, z powodu których mnie tu tak długo nie było, ale mam poczucie, że trochę powinnam.. Bo przecież zostawiłam tu wszystko tak bez słowa.. Przez tę moją nieobecność niewątpliwie wiele straciłam, uciekło mi kilka okazji do zrealizowania czegoś ciekawego, ominęło zapewne kilka szczegółów.. Ale też wiele w moim życiu się zmieniło, podjęłam kilka ważnych decyzji, zaczęłam się spełniać i wróciłam na wieś... Zrobiłam rzeczy, których zupełnie bym się po sobie nie spodziewała i jestem z tego cholernie zadowolona! Zaszyłam swoje rozszalałe życie na trochę, by móc być tylko z tym szczęściem. Bo ono aż ze mnie kipi i wciąż nie mogę się nim nacieszyć. Niekończąca się euforia... Istne wariactwo! Teraz jestem tu i teraz; i nie ma na świecie piękniejszego miejsca.. Ani tego realnego, ani duchowego.. I przecież nie zniknęłam tak na zawsze.. Kto śledził mnie gdzieś po cichu na instagramie czy fb, ten doskonale wie co tam, gdzie i jak.. Ale wracam do Was jako najszczęśliwsza kobieta na ziemi z pomnożoną siłą do działania..


Instagram

piątek, 25 kwietnia 2014

Nowy początek czegoś lepszego..

Kochani, oj dawno mnie tu nie było, dawno... Tyle ostatnio dzieje się dookoła, wszystko kwitnie, święta za nami, wiosna w mgnieniu oka zamienia się w lato.. Ostatni czas był dla mnie niezwykle intensywny, jedne zmiany niosą za sobą inne.. Przeobrażam się.. Mam nadzieję, że ta przemiana jest właśnie tą z poczwarki w motyla... Jeden etap się kończy, zaczyna się coś zupełnie innego, nowego. W życiu wciąż brakuje nam ekscytacji, tej adrenaliny... Zmieniamy otoczenie, świrujemy bo gdy wkrada się rutyna, nic nie jest już takie samo. Czasem musimy się poddać, zrezygnować, żeby nie zwariować.. Czasem walczymy tak uparcie, do upadłego, dając z siebie 200% żeby mieć pewność, że zrobiliśmy wszystko, co było możliwe.. Czasem, żeby docenić to co mamy, musimy to stracić.. Ale powroty nie są złe.. Pod warunkiem, że są przemyślane...  Z jednej strony poukładane, a z drugiej cholernie nieprzewidywalne.. Lekki stres, spocone dłonie, przyspieszony oddech, mroczki przed oczami.. Tak jak na początku drogi.. Po prostu potrzebujemy tego... Gdy tracimy wszystko i zaczynamy żyć tak, jakby każdy dzień był tym ostatnim, stajemy się szczęśliwsi i otwarci na jakiś początek.. Bez znaczenia czy jest zupełnie nowym czy powrotem do przeszłości..
Kilka chwil w moim życiu nauczyło mnie, by czerpać z życia pełnymi garściami.. Ktoś ostatnio powiedział mi, że musimy żyć tak, jakby jutra miało nie być.. Zacznijmy od dziś..
Tyle z życia masz, ile dasz..

Ostatnio przeglądałam stare zdjęcia i mam dla Was coś special :P Stylizacja z Łódzkiego Fashion Weeku, która nie pojawiła się na blogu! To Ci heca! Zupełnie gdzieś mi to umknęło.. Ale jest iście wiosenna, więc proszę...



Instagram

czwartek, 3 kwietnia 2014

Wiosna wita koronki..

Kochani!! Wiosna już w pełni zawitała do naszych ogrodów.. Przynajmniej ja czuję ją w powietrzu.. Pachnie, aż nabieram w płuca całe hausty, czując przepływający w nozdrzach tlen.. Ach co to jest za uczucie.. Zwariowałam! Holly już cała lśni, przygotowana do pełnego otwarcia sezonu.. Od jakiegoś czasu przemykam na niej ulicami Szczecina, wzbudzając niemałe zainteresowanie.. Bo kto to widział żeby na rowerze w szpilkach jeździć? Dziwią się znajomi, a co dopiero przechodnie.. Ten kto mnie zna, doskonale jednak wie, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych i przyjemności z jazdy na rowerze nie zabierze mi nawet przymus nienagannego wyglądu i wysokich obcasów.
Póki co bywają jeszcze chłodne dni, a słońce niekiedy chowa się za chmurzyskami.. Nie rezygnuję jednak pod żadnym pozorem z kiecek i zaczynam wiosenny szał! Sukienki, spódnice, mini, midi, maxi, kiecki pończoszki...!! Będzie się działo :D
Na pierwszy ogień kiecuchna z czarną koronką, tym razem schowana pod swetrem, ale będzie także w innej odsłonie.. Przyjemności sobie dozujemy ;)



Instagram

wtorek, 18 marca 2014

Gdy przychodzi czas na porządki..

Wiosno, wiosno...!! Już słychać Cię zza rogu.. Przede wszystkim z ogrodu, gdzie chrypią zbierane gałązki, trzeszczą grabie i łopaty od przekopywanych grządek, świergolą pod niebiosa ptaki.. Wiosno, jakbym ja chciała Cię tak słyszeć! Niestety utknęłam w mieście chyba na całą wieczność.. Choć tu powitanie nadchodzącej pory roku nie jest aż tak sielskie, póki co nie narzekam na brak dobrej pogody.. Od jakiegoś tygodnia jeżdżę do pracy Holly (jakby ktoś nie wiedział nadaję imiona wszystkiemu co mnie otacza, więc także rowerowi). To też pretekst do tego, by trochę poruszać się poza godzinami spędzonymi na siłowni:) Bo lato tuż tuż... A forma nie ta sama co w liceum- NIESTETY :P
Wiosna to czas porządków i to nie tylko w szafie... Jeszcze niedawno liczyłam na to, że można tego w życiu nie robić.. Wychodziłam z założenia, że skoro jest nam dobrze, może tak już zostać.. To nieprawda! Od czasu do czasu trzeba przewietrzyć, strzepnąć kurz, pozamiatać, a później zamknąć drzwi i zacząć żyć bardziej harmonijnie.. To nie będzie smutna wiosna, może tylko trochę bardziej posprzątana! Wciąż staram się w to wierzyć!



Instagram

poniedziałek, 3 marca 2014

2 URODZINY BLOGA! KONKURS- WYGRAJ BON DO ZARY!

Kochani, dokładnie dwa lata temu podjęłam decyzję o pokazaniu Wam siebie i swoich stylizacji. Od tamtej pory dzielę się z Wami swoją pasją do mody, fotografii, opowiadam o swoich marzeniach, tym co mnie inspiruje, co przeraża i co cieszy. Dużo zmieniło się w moim życiu, postrzeganiu świata. Były wspaniałe wzloty i twarde upadki, ale każdy "kop" bardziej motywował niż załamywał! Te dwa lata nauczyły mnie, żeby nigdy się nie poddawać i jeszcze bardziej wierzyć w siebie! Pokazałam Wam w tym czasie, że kolorowa ze mnie dziewczyna, a mój strój zazwyczaj uzależniony jest od nastroju, rzadziej od pogody czy panujących trendów. Myślę, że lepiej rozświetlać sobie szare dni pięknymi żywymi barwami albo.. BAWIĆ SIĘ NA CAŁEGO!


 Jeśli ktoś śledzi moje poczynania doskonale wie, że uwielbiam second handy. Właśnie tam zaczęła się moja przygoda z modą. To w ciucholandach wynajdywałam pierwsze modowe perełki i zawsze zachęcałam Was do takich zakupów! A skoro motto bloga mówi, że moda jest zabawą, chcę żebyście faktycznie bawili się nią każdego dania, tylko tym razem trochę bardziej! Zdjęcia przedstawiają mnie w kreacji z lat 20stych ! Chyba każdy ma jakieś ubrania VINTAGE? Jeśli nie, to tyłeczki do góry i ruszamy w kierunku szafy babci, cioci, mamy lub do lumpexu! Waszym zadaniem jest stworzenie stylizacji pt. "LATA 20'te LATA 30'te" !!
Do dzieła!!


Konkurs będzie trwał od dzisiaj 03.03. do 21.03. do godziny 23:59.
Wyniki zostaną ogłoszone do 25.03.

KOCHANI KONKURS ZOSTAŁ PRZEDŁUŻONY JESZCZE O KILKA DNI- DO PIĄTKU 28.03.2014 JESZCZE CZEKAM NA WASZE STYLIZACJE! 
LICZĘ, ŻE JESZCZE ICH PRZYBĘDZIE ;) 
CAŁUSY!!!
Do wygrania karta podarunkowa do ZARY na kwotę 100zł !


Aby wziąć udział w konkursie wystarczy:
1. Być obserwatorem bloga
2. Polubić Madlen na Facebooku

3. Przesłać zdjęcie konkursowe pt. "LATA 20'te LATA 30'te" na adres szafa.madlen@gmail.com

Kochani!!! Wybór był naprawdę trudny bo prac było całkiem sporo.. Wybrałam osobę, która poza przepiękną stylizacją stworzyła również cudowny, nieco tajemniczy klimat zdjęć i przeniosła mnie na chwilę w tamte czasy... Oto zdjęcie nagrodzonej stylizacji.. 

 
Zwyciężczynię serdecznie pozdrawiam i proszę o kontakt mailowy :)

Całusy :***

niedziela, 23 lutego 2014

Ladies & Gentelmen

Moi Drodzy jakiś czas temu wzięłam udział w sesji zdjęciowej pt.:"Ladies & Gentelmen" organizowanej wraz ze wspaniałymi ludźmi, dzielącymi moje pasje. Po drugiej stronie aparatu stanął Konrad i Patrycja. To było nie lada wyzwanie bo tak naprawdę pierwszy raz brałam udział w sesji grupowej. Musiałam szybko nauczyć się dzielić obszar zdjęć z innymi osobami. To było fantastyczne i z pewnością bardzo przydatne doświadczenie. Cieszę się, że Szczecin wciąż się rozwija, a młodzi ludzie stają się coraz bardziej kreatywni, tworząc ciekawe projekty. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała okazję pracować z tak cudowną ekipą, uśmiechniętą od ucha do ucha :D Efekty naszej pracy możecie podziwiać poniżej.



Instagram

piątek, 21 lutego 2014

Leniwy poranek w białej pościeli.

Witajcie, dziś wstałam wcale nie tak wcześnie, jak zamierzałam.. A podobno na wsi człowiek budzi się przed świtem. Nic bardziej mylnego! Kiedy przez uchylone okno wdziera się przyjemny powiew chłodnego powietrza, a nad głową wciąż wesoło ćwierkają przebudzone ptaki, tym bardziej przyjemniej wtulać mi się w miękką, bawełnianą pościel. Jest tak cudownie, że kolejny raz zanurzam się w błogim śnie. Kiedy jednak harmider szykujących się do pracy domowników ucicha, zwlekam się z łóżka.. Nie wiem do końca czy to cisza tak na mnie działa, czy to zwykła złośliwość, by pokazać wszystkim jak wspaniale jest spać, gdy inni gonią do pracy. Przed śniadaniem przebiegłyśmy się z Dagą przez las, tutaj mogłabym biegać cały dzień.. A teraz ja piszę do Was popijając pyszną kawę, a Daga odpoczywa wylegując się pod kominkiem. Koty buszują po kuchennym blacie w poszukiwaniu resztek ze śniadania, a ja udaję, że ich nie widzę :P Ach ta wieś. Tu czas płynie jakby w innej czasoprzestrzeni.
Niech z tej zadumy wyrwą Was zdjęcia z pewnej sesji, w której krata i zielony płaszcz ostro kontrastują z moimi rudymi włosami. Ostatnio pokochałam kraciaste spodnie, więc jeszcze nie raz tu zawitają. Dziś w połączeniu z delikatną baskinką i bordową koszulą. Złote dodatki po raz kolejny stały się dopełnieniem całości. Buty w panterkę są drobnym przełamaniem, uwielbiam kiedy wzory mieszają się, niekiedy mogą stworzyć naprawdę fantastyczną całość.



Instagram